W oczekiwaniu na poprawę

W oczekiwaniu na poprawę

Ekonomiści, analitycy, bankowcy a także przeciętni ludzie zadają sobie pytanie, kiedy nastąpi ostateczny koniec kryzysu, z którym świat zmaga się już od ładnych kilku lat. Społeczeństwa wielu państw są już zwyczajnie zmęczone nieustającym kryzysem i problemami, które załamanie gospodarcze za sobą przyniosło. W zależności od kondycji gospodarczej danego kraju, jego obywatele żyją w mniejszym bądź większym napięciu. Dotyczy to także Polski. Niestabilna jest sytuacja na rynku pracy, wzrasta liczba firm ogłaszających upadłość. Można odnieść wrażenie, że rząd zamiast walczyć z kryzysem, aktywizować gospodarkę woli coraz głębiej sięgać do naszych kieszeni i w ten sposób rozwiązywać swoje problemy. Gospodarki nie wspomaga także sektor bankowy. Banki w tej chwili bardziej namawiają nas na lokaty oszczędnościowe niż na kredyty. Skurczeniu uległa zwłaszcza sprzedaż kredytów na budowę bądź zakup nieruchomości. W efekcie budownictwo mieszkaniowe przeżywa kryzys. Doszło do paradoksalnej sytuacji. Mieszkania stoją puste, deweloperzy ponoszą straty a nawet bankrutują, a przeciętnego Polaka nie stać na zakup mieszkania, ponieważ nie jest w stanie spełnić wymagań banku by otrzymać kredyt. Spekulacje dotyczące kryzysu trwają, niewielu analityków jednak ma odwagę operować konkretnymi informacjami.

[Głosów:1    Średnia:4/5]